piątek, 12 kwietnia 2013

Fajnie jest być aktorką...

Pogram satyryczny Andrzeja Peschta.
.








" Przygoda Pani Wiesi z marmoladą."
- to tytuł dialogu, który wykonuję z Andrzejem Peschtem. Ja wyluzowana...A on??



 







Nie martw się chłopie... Jakoś to będzie. Podpowiem ci...




A ten obok co tak patrzy?? Zazdrości mu okularków...Cudności.
Zaciekawiona widownia....ale chyba nie cała??! Co za poruta!
Zaciekawiona...Ja zaciekawiona...Inni też występowali. 
Nawet, nawet...
Podoba mi się...ta zębata, ale gdzie jej do mnie.


A mój reżyser to co innego; Wszystko z pamięci...No, no, jestem niemal zawstydzona...

Słuchajta mnie ludzie...!!! - mówi. - Teraz ja!
No a teraz czekamy na brawa...
Co się z panem dzieje?! Ubranie jakieś dziwne...zgarbiony taki, ta laska...i coś pan niedowidzi...  I niech pan na mnie popatrzy- zawsze wyglądam wytwornie...
Jak pani mówi, pani Wiesiu? Potwornie?? Tym razem wyjątkowo się z panią zgadzam...
Ta druga ma większy??!
Hmmm...Coś tu nie tak....
Bo, bo...bo... ona ma kapelusz! A pan reżyser jaki dumny. Przecież ze mnie dumny, bo to mój reżyser, a ten jej, w sweterku chyli się do tej białej, co to udaje, że kwiaty dla niej...Hi, hi...